Wymuszanie, wyprzedzanie i omijanie

Przepisy drogowe stworzono po to, by ułatwiały wszystkim uczestnikom ruchu przemieszkanie się z miejsca na miejsce. Jednak są one nagminnie łamane przez niesfornych kierowców. W zasadzie, w kodeksie drogowym nie znajdziemy przepisu, który nie byłby złamany, bo kierowcy często traktują przepisy drogowe, jako sposób na utrudnianie im życia. Zamiast się im podporządkować, wymuszamy pierwszeństwo, zapominamy o kierunkowskazach i nie zatrzymujemy się przed strzałką na sygnalizatorze. Warto jednak zdać sobie sprawę z tego, że wymuszanie pierwszeństwa może się źle skończyć. Podobnie, jak omijanie i wyprzedzanie na przejściu.

Piesi to w dzisiejszych czasach ryzykanci, szczególnie ci, którzy zamierzają przechodzić przez ulicę na pasach bez sygnalizacji świetlnej. Bo jeśli nawet znajdzie się jakiś dżentelmen który się zatrzyma przed przejściem, to i tak nie uda się pieszemu przejść, bo jadący z drugiej strony nie będzie miał chęci się zatrzymać. Taka jest niestety dola polskiego pieszego.

Nie straszne są też kierowcy dziewięć punktów karnych, które są przewidziane za wyprzedzanie na przejściach dla pieszych lub bezpośrednio przed nimi. Wbrew wszystkiemu, wielu kierowców po prostu nie liczy się z pieszymi. Niebezpieczne zachowania na drogach są powszechne i trudno jest je wyeliminować. Szczególnie, gdy do dyspozycji kierowcy mają coraz lepsze, szybsze auta, którymi wolna jazda nie jest przyjemnością.